Trędowate kobiety czyszczą ryż

4,1 z 5 (37 ocen)
Oceń produkt:
Diagnostyka i leki Dostępny u sprzedawców 4 godz. 12 min czytania
Wydawnictwo
Czarne
Autor
Smoleński Paweł
EAN
9788383960777
Kategoria
Diagnostyka i leki

Porównaj ceny

Jak kupić Trędowate kobiety czyszczą ryż

Trędowate kobiety czyszczą ryż autorstwa Smoleński Paweł dostępna jest w wersji oprawa: twarda, w formacie 132x208 mm, na 168 stronach. Zanim kupisz, porównaj oferty sprzedawców powyżej i wybierz tę z najlepszą ceną, dostawą i dostępnością od ręki.

Opis produktu

Z przedmową Marii Fredro-Smoleńskiej i posłowiem dr hab. Agnieszki Polak Trąd w Indiach to ciągle wyrok. Choć od dawna wiadomo, jak go skutecznie leczyć, społecznie ta choroba jest gorsza niż śmierć. Osoba zarażona i jej bliscy zostają wykluczeni, dzieci nie mogą chodzić do szkoły, a krewni tracą pracę. W 1969 roku polski pallotyn kupił w Indiach kilkanaście akrów ziemi z myślą o niesieniu pomocy cierpiącym. Nazwał to miejsce Jeevodaya – Świt Życia. Wieści o osadzie szybko się rozeszły, zaczęli do niej przybywać zarówno chorzy z okolicy, jak i z bardzo daleka. Ojciec Wiśniewski odnotowywał ich losy w swoim dzienniku. Zapisywał także porażki i sukcesy w rozwoju ośrodka. Chorzy funkcjonowali tu według rytmu wyznaczanego przez kościelne dzwony i pracę na rzecz osady. Jedną z tych czynności było czyszczenie ryżu. Trędowate kobiety wysypywały go na płaskie słomiane palety i podrzucały w górę tak długo, aż ryż gubił plewy. Każdego dnia były w stanie oczyścić w ten sposób kilkadziesiąt kilogramów ziaren. Ta praca przynosiła spokój. Zmieniło się to jednak wraz z przybyciem pallotyńskich następców ojca Wiśniewskiego. Księża dostrzegli w osadzie szansę na wykorzystanie swojej władzy i wzbogacenie się – na wiele różnych sposobów. W mieszkańcach społeczności stopniowo zaczęła dojrzewać świadomość, że jeśli się im nie przeciwstawią, wkrótce mogą na zawsze utracić miejsce do życia. W swojej ostatniej książce Paweł Smoleński z reporterską wnikliwością stara się pokazać całą złożoność historii ośrodka Jeevodaya. Nie podsuwa wygodnych interpretacji, nie pozwala czytelnikowi na komfort łatwego oburzenia. Zostawia nas raczej z pytaniem: czym jest prawdziwa pomoc i jaka jest jej cena?